środa, 31 grudnia 2014

Happy New Year

Przyjemności w dotyku, słodkości w przełyku, szelestu w kieszeni i słońca promieni oraz by Rok cały po prostu był wspaniały! Szczęśliwego Nowego Roku 2015!!!








poniedziałek, 29 grudnia 2014

ONE SHOT

ONE SHOT LEONETTA - ,,Na dobre i na złe’’
Narrator
Osiemnastoletnia szatynka o imieniu Violetta mieszkała w Madrycie. Miała wszystko, kochających i bogatych rodziców, chłopaka którego chciała by każda dziewczyna, w dodatku jest śliczna i popularna. Mimo wszystko zaufać może tylko swojemu najlepszemu przyjacielowi, który ma na imię Leon.
Violetta
Obudziłam się o 9:00. Jest sobota, więc nie muszę wcześnie wstawać. Leniwie podniosłam się z łóżka. mam jakieś dziwne przeczucie, że zdarzy się dzisiaj coś strasznego. Wykonałam poranne czynności i zeszłam do kuchni w celu zjedzenia śniadania. Po skończeniu płatków z mlekiem umyłam po sobie miskę. Na blacie zobaczyłam kartkę na której pisało:
Musieliśmy wyjechać w sprawach służbowych. Nie chcieliśmy Cię budzić. Wracamy za 2 dni.
Mama
Poszłam do swojego pokoju i ubrałam się w strój sportowy. Zadzwoniłam do Leona:
L ( Leon): - Halo?
V ( Violetta): - Cześć, masz ochotę ze mną pobiegać?
L: - Jasne
V: - Spotkajmy się w parku za 10 minut
L: - Dobrze. Pa
V: - Pa
Odłożyłam telefon i wyszłam z domu
Leon
Właśnie szedłem na spotkanie z Violettą. Czasem razem biegaliśmy. Po chwili ją zobaczyłem. Wyglądała tak pięknie. Od niedawna jestem w niej zakochany. Mam dziewczynę, a Violetta chłopaka, jednak nie mogę przestać o niej myśleć. Dzisiaj mam zamiar zerwać z Larą, a potem powiedzieć Violetcie co do niej czuję. Podeszła do mnie i przywitała całusem w policzek. Biegaliśmy około godzinę i postanowiliśmy już wrócić.
-  Dzięki Leon.  Z tobą mogę być po prostu sobą. – Powiedziała i ślicznie się uśmiechnęła.
- Nie masz za co dziękować. Lubię spędzać z tobą czas. – Odpowiedziałem, a Violetta się do mnie przytuliła.
- Jeszcze raz dziękuję za miły poranek.
- Ja też. Do zobaczenia.
- Cześć.
Violetta weszła do domu więc poszedłem.
Violetta
Po przyjściu do domu nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Postanowiłam poczytać moją ulubioną książkę.
2 godziny później
Kiedy skończyłam zrobiłam się głodna, więc zjadłam kanapkę z pomidorem. Nagle zadzwonił mój telefon:
V( Violetta): - Halo?
P( Policjant): - Dzień dobry. Dzwonię z policji. Czy Pani jest spokrewniona z państwem Castillo?
V: - Tak. Nazywam się Violetta Castillo. Jestem córką.
P: - Pani rodzice zginęli w wypadku samochodowym…
Nie słuchałam dalej. Upuściłam telefon i cała zalana łzami wybiegłam z domu. Zadzwoniłam do drzwi mojego chłopaka Alex’ a.
- To najgorszy dzień w moim życiu. – Mówiłam płacząc. On tylko się zaśmiał.
- Może to nie jest najlepszy moment, ale zrywam z tobą.
-  Co? Dlaczego? – Cały czas płakałam.
- Nie kocham Cię, od miesiąca mam inną dziewczynę. A teraz przepraszam, jestem zajęty. – Powiedział i zamknął mi drzwi przed nosem. Rozpłakałam się jeszcze bardziej. Mimo, że też go nie kochałam zabolało mnie to. Chodziłam po Mieście cała zapłakana. Cały makijaż mi się rozmazał, ale nie przejmowałam się tym. Po chwili zobaczyłam moich przyjaciół śmiejących się i idących w moim kierunku.
- Co Ci się stało? - Zapytała Vanessa.
- Chyba w życiu nie wyglądałaś gorzej. – Dodała swoje trzy grosze Gery. Wszyscy zaczęli się jeszcze bardziej śmieć.
- Co z was w ogóle za przyjaciele. Zależy wam tylko na wyglądzie i popularności. Nie obchodzi was to, że zawalił mi się cały świat. – Mówiłam z coraz większym smutkiem. Zdałam sobie sprawę, że nigdy ich nie obchodziłam. Dzięki mnie wzrosła ich popularność. Teraz już nie jestem im potrzebna. Wykorzystali mnie tak samo jak Alex.
- A co. Myślałaś, że będziemy się tobą przejmować? – Dodał Diego. Odeszli dalej się śmiejąc i wymieniając się komentarzami na mój temat. Straciłam wszystko. Mam nadzieję, że chociaż Leon mnie nie zostawi, bo od jakiegoś czasu czuję do niego coś więcej niż przyjaźń. Zakochałam się w nim. Szłam i rozmyślałam nad tym co się dzisiaj zdarzyło. Doszłam do parku i usiadłam na ławce. Rozpłakałam się na dobre.
W tym samym czasie
Leon
Właśnie idę na spotkanie z moją dziewczyną Larą. Muszę z nią zerwać. Umówiliśmy się w parku. Po chwili ją zobaczyłem. Podeszła do mnie i chciała pocałować. Nie zrobiła tego, bo się odsunąłem. Wyglądała na zdezorientowaną.
- Cześć. Dzięki, że zgodziłaś się tak szybko ze mną spotkać. – Powiedziałem.
- Hej kotku. Dziwnie się zachowujesz. O co chodzi? – Zapytała.
- Chciałem Ci powiedzieć, że musimy się rozstać. Zdałem sobie sprawę, że kocham kogoś innego. Mam nadzieję, że nie jesteś na mnie zła i zostaniemy przyjaciółmi.
- Rozumiem Cię. Prawda jest taka, że oddaliliśmy się od siebie. To co… przyjaciele?
- Przyjaciele. Przytuliliśmy się i każdy poszedł w swoją stronę. Kiedy miałem już wyjść z parku usłyszałem czyjś głośny płacz. Spojrzałem w tamtą stronę. Zobaczyłem Violettę. Natychmiast do niej podbiegłem.
- Co się stało? – Zapytałem przytulając ją.
- To najgorszy dzień w moim życiu. – Mówiła przez łzy. – Moi rodzice zginęli w wypadku, a ‘’chłopakowi’’ i ‘’przyjaciołom’’ zależało tylko na tym żeby być bardziej popularnym. – Mówiła z trudem. Jeszcze mocniej ją przytuliłem.
- Nie płacz już. Ja Cię nie opuszczę.
- Dlaczego jesteś dla mnie taki dobry? Myślałam, że też się ode mnie odwrócisz.
- Nie mógłbym tego zrobić, bo Cię kocham.
- Co? Kochasz mnie? – Teraz już patrzyła na mnie.
- Bardzo. – Powiedziałem i przybliżyłem się do niej. Złączyliśmy usta w delikatnym pocałunku. – Będę z tobą na dobre i na złe.
5 lat później
Narrator
Po pamiętnym dniu Violetta i Leon od razu wyprowadzili się z Madrytu do Buenos Aires. Znaleźli prawdziwych przyjaciół, którzy ich wspierają. Od roku są małżeństwem i oczekują narodzin córeczki. Violetta nadal dobrze pamięta dzień, który odmienił jej życie. Z jednej strony straciła rodzinę, ‘’chłopaka’’ i ‘’przyjaciół’’, a z drugiej znalazła miłość swojego życia.


Witam was. To mój pierwszy one shot. Mam nadzieję, że się spodoba i pojawią się komentarze.



Prolog

Violetta Castillo ma 17 lat. Mimo młodego wieku dużo przeszła. Mieszka w Madrycie wraz ze swoim nad opiekuńczym ojcem. Jej mama zmarła jak miała 5 lat. Od miesiąca ma chłopaka, który ma na imię Diego. Jej ojciec go nie lubi. Ona sama nie wie nie czy to ten jedyny, ale widząc, że mu na niej zależy zgodziła się być jego dziewczyną. Jak potoczy się jej historia?

Post powitalny

Cześć wszystkim. Nazywam się Wiktoria, ale wolę Victoria.  Lubię czytać książki i blogi o Violetcie. W wolnych chwilach śpiewam i tańczę(choć to drugie gorzej mi wychodzi). Uczę się też hiszpańskiego. To mój pierwszy blog dlatego liczę, że będziecie mi pomagać i komentować.

Victoria Verdas